Dlaczego młodzież potrzebuje edukacji o ciele i relacjach?
Autorka
Natalia Kwaśnicka
Udostępnij
Młodzież zdobywa wiedzę o ciele, relacjach i bliskości każdego dnia. Nie zawsze jednak otrzymuje ją od rodziców, nauczycieli czy przygotowanych edukatorów. Często pierwszym miejscem, do którego młoda osoba kieruje swoje pytania, jest internet. Wyszukiwarka, TikTok, YouTube, media społecznościowe, grupa znajomych albo narzędzie wykorzystujące sztuczną inteligencję.
Dlatego pytanie nie brzmi już: czy młodzież zetknie się z tymi tematami? Pytanie brzmi: kto je wyjaśni, zanim zrobi to algorytm, przypadkowy twórca albo anonimowa osoba poznana w sieci?
Internet nie czeka na właściwy moment
Dorośli często zastanawiają się, czy młoda osoba jest już gotowa na rozmowę o dojrzewaniu, relacjach, granicach i s*ksualności. Internet nie zadaje sobie tego pytania. Nie sprawdza wieku, dojrzałości ani wcześniejszej wiedzy użytkownika. Nie wie, czy młoda osoba potrafi odróżnić edukację od reklamy, żart od przemocy, wiarygodną informację od manipulacji. Według raportu NASK „Nastolatki” młode osoby spędzają w internecie średnio niemal pięć godzin dziennie w dni powszednie. Aż 70 procent badanych korzysta z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, ale tylko około jedna trzecia rozumie, czym jest deepfake. To pokazuje, że młodzież nie tylko korzysta z internetu. Ona w nim dorasta, buduje relacje, porównuje się z innymi, poznaje świat i szuka odpowiedzi na pytania, których czasem nie chce lub nie potrafi zadać dorosłym.
Młodzież uczy się od algorytmów
Media społecznościowe mogą być miejscem zdobywania wiedzy, budowania wspólnoty i znajdowania potrzebnego wsparcia. Mogą też wzmacniać presję, stereotypy i nierealistyczne oczekiwania. Algorytm nie wybiera treści dlatego, że są prawdziwe, bezpieczne i odpowiednie dla wieku. Pokazuje przede wszystkim to, co zatrzymuje uwagę. Młoda osoba może więc w krótkim czasie trafić na materiały dotyczące wyglądu, relacji, odchudzania, atrakcyjności, ról kobiet i mężczyzn, kontroli w związku czy zachowań intymnych. Im dłużej je ogląda, tym więcej podobnych treści zaczyna pojawiać się na jej ekranie. W efekcie może odnieść wrażenie, że wszyscy inni wyglądają lepiej, mają bardziej udane relacje i dokładnie wiedzą, czego chcą. Może także zacząć postrzegać zazdrość jako dowód miłości, kontrolowanie telefonu jako naturalny element związku, a wywieranie presji jako coś, co po prostu zdarza się w relacjach. Rzetelna edukacja pomaga oddzielić popularny przekaz od wiedzy, która rzeczywiście wspiera młodego człowieka.
To, co dzieje się online, ma prawdziwe konsekwencje
Granica pomiędzy światem internetowym i rzeczywistym praktycznie przestała istnieć. Relacje rozpoczynają się w komunikatorach. Konflikty przenoszą się do mediów społecznościowych. Zdjęcie wysłane jednej osobie może w ciągu kilku minut trafić do całej szkoły. Fałszywy materiał można stworzyć przy użyciu czyjegoś wizerunku. Z raportu NASK wynika, że z przemocą online spotyka się około co trzeci nastolatek.
Młode osoby doświadczają między innymi wyzywania, ośmieszania, poniżania i zastraszania, a niemal połowa z nich nie podejmuje po takim zdarzeniu żadnego działania. Więcej niż co czwarta badana osoba otrzymała również czyjeś nagie lub półnagie zdjęcie. Rodzice znacznie rzadziej zdają sobie sprawę, że takie sytuacje mają miejsce. Młodzież potrzebuje więc nie tylko ostrzeżenia, żeby „uważać w internecie”. Potrzebuje rozumieć, czym jest zgoda, presja, prywatność, odpowiedzialność i przekraczanie granic. Powinna także wiedzieć, że poproszenie o pomoc nie jest donoszeniem ani przyznaniem się do winy.
P*rnografia nie jest materiałem edukacyjnym
Kontakt z p*rnografią może nastąpić przypadkowo, za pośrednictwem znajomych albo podczas samodzielnego szukania odpowiedzi. Niezależnie od okoliczności są to treści tworzone dla dorosłych odbiorców. Nie powstały po to, aby uczyć młodzież o ciele, bliskości, przyjemności, komunikacji czy zgodzie. NASK podaje, że średni wiek pierwszego kontaktu badanych nastolatków z tego rodzaju materiałami wynosił 11 lat i 3 miesiące. Wśród osób, które miały z nimi styczność, część ogląda je regularnie. Bez odpowiedniego kontekstu młoda osoba może uznać oglądane zachowania za obraz prawdziwych relacji. Może zacząć porównywać do nich własne ciało, reakcje i doświadczenia. Samo powiedzenie: „Nie oglądaj” nie odpowiada na pytania, które już się pojawiły. Nie wyjaśnia również, czym różni się materiał stworzony dla odbiorcy od relacji opartej na wzajemności, szacunku i komunikacji.
Brak rozmowy nie chroni młodzieży
Milczenie nie sprawia, że pytania o ciało, dojrzewanie i relacje znikają. Sprawia jedynie, że młode osoby szukają odpowiedzi tam, gdzie nikt nie dba o ich jakość.
Zainteresowanie jest naturalne
Pytania o ciało, dojrzewanie i relacje są częścią rozwoju. Edukacja ich nie wywołuje – pomaga udzielić rzetelnych odpowiedzi.
Wiedza zmniejsza ryzyko
Badania i rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia pokazują, że edukacja dostosowana do wieku nie przyspiesza inicjacji seksualnej. Może natomiast ograniczać ryzykowne zachowania i wspierać odpowiedzialne decyzje.
Internet nie zawsze uczy dobrze
Gdy brakuje rozmowy z zaufanymi dorosłymi, młodzi ludzie często szukają informacji w sieci, gdzie łatwo trafić na mity i szkodliwe treści.
Planujesz działania edukacyjne dla młodzieży? Napisz, z jaką grupą pracujesz i jakie tematy są dla niej obecnie najważniejsze. Wspólnie ustalimy zakres i formę spotkania dopasowaną do jej wieku, potrzeb oraz codziennych doświadczeń.
porozmawiajmy
Najważniejsza rozmowa to ta, którą zaczniesz ze sobą.
Jeżeli szukasz warsztatu, szkolenia lub osoby do współpracy, napisz. Chętnie porozmawiam o tym, jak mogę Ci pomóc.